Dobiegł końca sezon piłkarski 2021/2022. W dniu 19 czerwca 2022 r. zmagania zakończyła rzeszowska A klasa, a tydzień wcześniej klasa B. Niestety nie ma dobrych informacji dla naszych kibiców. Chyba żadnej z drużyn gminnych walczących na boiskach piłkarskich naszego regionu nie udało się zrealizować zakładanego planu. Z klasą A żegnają się LKS „Bratek” Bratkowice, LKS „Trzcianka” Trzciana oraz KS „Rudnianka” Rudna Wielka. Awansu do wyższej ligi nie wywalczyły drużyny KS Świlcza i LKS „Mrowlanka” Mrowla - choć miały takie szanse i aspiracje. Chociaż jeszcze działacze i zawodnicy „Bratka” Bratkowice liczą na zmiany organizacyjne w Podkarpackim Związku Piłki Nożnej gwarantującym utrzymanie statusu drużyny A klasowej - to jednak zanosi się na to, że wszystkie gminne zespoły będą grać w przyszłym sezonie w tej samej lidze.

„Bratek”, „Trzcianka” i „Rudnianka” od przyszłego sezonu w klasie B

Najbliżej utrzymania w rzeszowskiej A klasie była drużyna „Bratka” Bratkowice prowadzona od początku rundy wiosennej przez Dawida Homę. Zimą z zespołem pożegnał się dotychczasowy trener – Piotr Garula. Gdyby zawodnikom z Bratkowic udało się jesienią zdobyć kilka punktów więcej to utrzymanie się stałoby się faktem, bo na wiosnę ich dorobek to aż 24 „oczka”. Drużyna z Bratkowic sukcesywnie wzmacniana powracającymi do gry wychowankami klubu - od pierwszego meczu rozkręcała się i grała coraz lepiej i skuteczniej. Trzeba w tym miejscu nadmienić, że w ostatnich pięciu spotkaniach podopiecznym Dawida Homy udało się odnieść komplet zwycięstw. Niestety, w końcowym rozrachunku do pełni szczęścia i pozostania w lidze zabrakło jednej wygranej. Kluczowe w tym aspekcie były nieudane mecze z drużynami, które również broniły się przed spadkiem, a więc remisy
z „Rudnianką” Rudna Wielka i Novi Nosówką oraz wyjazdowa przegrana z „Trzcianką” Trzciana. Tak trener „Bratka” podsumowuje zakończone rozgrywki: „Za nami ciężki sezon, w którym borykaliśmy się z problemami kadrowymi i zdrowotnymi. Nieudana runda jesienna zaważyła na ostatecznym miejscu w tabeli. Runda rewanżowa już na plus, ale w kilku meczach zabrakło szczęścia. Teraz budujemy drużynę opartą na naszych wychowankach i myślimy o jak najszybszym powrocie na A-klasowe boiska”.

Zupełnie nieudaną rundę zaliczyła „Trzcianka” Trzciana. Chociaż oczekiwania były większe to na wiosnę piłkarze ze Trzciany wywalczyli tylko 10 punktów, a to za mało by liczyć się w grze o utrzymanie. Od samego początku zespół prowadzony przez Pawła Rzepkę gnębiły poważne kontuzje podstawowych zawodników. Już w dwóch pierwszych spotkaniach urazy wyeliminowały pięciu piłkarzy, w tym trzech co najmniej do końca sezonu. Od połowy do końca wiosennych rozgrywek „szpital” powiększył się o następnych trzech. Do tego dochodziły dodatkowe absencje związane z pracą, szkołą czy sprawami osobistymi. Bez kluczowych zawodników trudno było podjąć równą rywalizację w lidze, a szczególnie z czołowymi ekipami mającymi w swych szeregach piłkarzy z doświadczeniem z wyższych lig piłkarskich. Często trener musiał korzystać z zawodników młodych, nieogranych w spotkaniach o stawkę oraz starszych, którzy z konieczności byli rejestrowani do drużyny z obawy przed zdekompletowaniem. Na kilka kolejek przed końcem sezonu w zespole brak było całej siły ofensywnej. Pokłosiem tego były wysokie porażki z Iskrą Zgłobień, LKS Trzebownisko, Novi Nosówką czy Startem Borek Stary. Z perspektywy rundy rewanżowej decydującym meczem
o spadku była przegrana w pojedynku „o sześć punktów” u siebie z Czarnymi Czudec. Po bardzo dobrej pierwszej połowie i dwubramkowym prowadzeniu wydawało się, że zaplanowana wygrana jest bliska. Niestety zespół Trzcianki dał sobie po przerwie strzelić trzy bramki i w konsekwencji przegrał 2:3. To spotkanie po dwóch wygranych z rzędu źle wpłynęło na morale zespołu, któremu widmo spadku zaczęło zaglądać w oczy jeszcze bardziej. Matematyczne szanse na utrzymanie Trzcianka straciła w 27 kolejce po wysokiej porażce z Nosówką, mimo że do 63 minuty miała kilka bardzo dobrych sytuacji strzeleckich i utrzymywał się wynik bezbramkowy. Reasumując po trzech sezonach gry w A klasie zespół ze Trzciany powraca do klasy B. Z 47 zdobytych bramek najwięcej było autorstwa Macieja Kozubala – 9 oraz Jakuba Zięby i Emanuela Szalonego – po 8.

Nieco lepiej niż w pierwszej rundzie zaprezentował się KS „Rudnianka” Rudna Wielka. Zespół, który trenuje Paweł Kłeczek zdobył na wiosnę 14 punktów, ale dorobek 22 „oczek” w całym sezonie nie mógł wystarczyć do pozostania w klasie A. Zarząd klubu od początku sezonu 2021/2022 zmienił swoją politykę i zaczął stawiać na swoich wychowanków. W większości meczów w pierwszym składzie występowało 5-7 juniorów, którzy ogrywali się w wymagającej lidze i zdobywali doświadczenie, które powinno zaprocentować w przyszłości. „W młodych zawodnikach widać spory potencjał i to na nich będziemy budować zespół. Chcemy teraz dokonać kilku wzmocnień i już w przyszłym sezonie powrócić do A klasy” – mówi trener „Rudnianki” Paweł Kłeczek. O tym, że w tej młodej drużynie potencjał jest - mogą świadczyć dwa wyjazdowe zwycięstwa odniesione na wiosnę z drużynami z czołówki tj. z Heiro Rzeszów (2:0) i LKS Trzebownisko (2:1). Na stadionie w Trzebownisku w rundzie rewanżowej nie wygrał nikt poza „Rudnianką”, natomiast ta sztuka na sztucznej murawie Heiro udała się w ostatniej kolejce jeszcze tylko „Bratkowi” Bratkowice. Najskuteczniejszym strzelcem w zakończonych rozgrywkach był Damian Ziemiński – strzelec 8 goli.

Tabela – klasa A, sezon 2021/2022, grupa: Rzeszów I

Lp.

Drużyna

M

Pkt

Bramki

1.

Iskra Zgłobień

30

73

86 – 25

2.

Plantator Nienadówka

30

68

78 - 25

3.

LKS Jasionka

30

64

88 – 37

4.

Heiro Rzeszów

30

59

61 – 39

5.

Start Borek Stary

30

54

78 – 56

6.

TS Głogów Małopolski

30

50

64 - 47

7.

LKS Trzebownisko*

29

50

74 – 39

8.

Piast Nowa Wieś

30

45

63 – 47

9.

Novi Nosówka

30

40

50 – 56

10.

Bratek Bratkowice

30

38

43 – 50

11.

Czarni Czudec

30

35

51 – 55

12.

Trzcianka Trzciana

30

26

47 - 88

13.

ŁKS Łukawiec*

29

24

45 – 77

14.

LKS Hermanowa

30

22

48 – 110

15.

Rudnianka Rudna Wielka

30

22

38 – 84

16.

Start Lubenia

30

14

36 - 115

* mecz przedostatniej kolejki ŁKS Łukawiec – LKS Trzebownisko został przerwany z powodu wtargnięcia kibiców gości na boisko. W chwili zamieszczenia materiału decyzja o rozstrzygnięciu meczu w Podkarpackim Związku Piłki nożnej
w Rzeszowie jeszcze nie zapadła

KS Świlcza i „Mrowlanka” jednak bez awansu

Nie udało się drużynie KS Świlcza awansować do wyższej ligi, a szanse na to były naprawdę duże. Co prawda podopiecznym Rafała Twardowskiego udało się przegonić w tabeli lidera po rundzie jesiennej – „Mrowlankę” Mrowla, ale w wyścigu o awans dali się wyprzedzić Junakowi Słocina (Rzeszów). W konsekwencji zespół zajął trzecie miejsce z takim samym dorobkiem punktowym co drugi Junak. W tym przypadku o końcowej lokacie zadecydowały bezpośrednie spotkania, w których to ekipa z Rzeszowa miała lepszy bilans (przegrana jesienią 3:1, ale w rewanżu zwycięstwo aż 9:2). Zespół ze Świlczy swoje szanse pogrzebał w meczach z Orłem Wysoka Głogowska i KS Baranówka, w których przegrywał różnicą jednej bramki. „To spotkania z Orłem i Baranówką przesądziły o braku awansu. Pomimo optycznej przewagi w tych pojedynkach i dużej ilości sytuacji bramkowych napastnikom zabrakło zimnej krwi lub po prostu szczęścia” – tak sytuację skomentował Rafał Twardowski. Miano króla strzelców w drużynie przypadło Mateuszowi Pizło, który 23 razy pokonywał bramkarzy przeciwników. Drugi w tej klasyfikacji Maciej Preneta zdobył 16 goli.

Kwestia awansu drużyny „Mrowlanki” Mrowla do A klasy wydawała się być formalnością. Rundę jesienną podopieczni Huberta Różańskiego przeszli jak burza, wygrywając wszystkie 12 spotkań, gromiąc po drodze swoich rywali różnicą wielu bramek i pewnie zasiadając w fotelu lidera rzeszowskiej B klasy. Tego co się stało na wiosnę nikt chyba nie mógł przewidzieć. Ekipa z Mrowli przegrała w sumie aż pięć spotkań, w tym wszystkie
z pretendentami do awansu tj. z Zimowitem Rzeszów, Junakiem Słocina (Rzeszów) i w przedostatniej kolejce ze Świlczą. Ta ostatnia porażka, w dodatku na własnym stadionie ostatecznie pozbawiła zawodników z Mrowli szans na zajęcie miejsca premiowanego awansem. Czwarte miejsce to za mało jak na apetyty zarządu i zawodników „Mrowlanki”, ale następna szansa już niebawem. Najwięcej bramek dla zespołu strzelił Tomasz Jandziś, który zanotował 17 trafień.

Na jedenastym miejscu uplasował się LKS „Dąb” Dąbrowa. Drużynę prowadzi Łukasz Pomianek. W porównaniu do rundy jesiennej zespół spisał się o tyle lepiej, że odniósł dwa zwycięstwa i wygrywając z Jednością Hucisko oraz LKS Biała poprawił swój dorobek punktowy z trzech do czternastu oczek. Najskuteczniejsi zawodnicy w poczynaniach ofensywnych to Michał Długosz – strzelec 6 bramek i Jakub Feret – 5.

Tabela – klasa B, sezon 2021/2022, grupa: Rzeszów I

Lp.

Drużyna

M

Pkt

Bramki

1.

Zimowit Rzeszów

24

62

93 – 19

2.

Junak Słocina

24

58

123 – 39

3.

KS Świlcza

24

58

70 – 37

4.

Mrowlanka Mrowla

24

55

80 – 24

5.

KS II Przybyszówka

24

36

55 – 48

6.

KS Baranówka

24

32

57 – 60

7.

Victoria Budy Głogowskie

24

31

35 – 46

8.

Orzeł Wysoka Głogowska

24

29

47 – 65

9.

Rudzik Rudna Mała

24

29

40 – 54

10.

Jedność Hucisko

24

29

39 – 65

11.

Dąb Dąbrowa

24

14

28 – 63

12.

LKS Biała

24

6

19 – 113

13.

Staroniwa Rzeszów*

24

12

19 - 72

* Staroniwa wycofała się z rozrywek po rundzie jesiennej. Wszystkie mecze z jej udziałem w rundzie wiosennej zostały zweryfikowane jako walkower na korzyść przeciwnika